Wakacje to czas, w którym wielu z nas odzyskuje siły i równowagę. Jednak koniec urlopu i powrót do codziennych obowiązków zawodowych potrafi być źródłem stresu i obniżonego nastroju. O tym, jak przygotować się do powakacyjnego restartu, rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Anną Zielińską, współautorką najnowszego Raportu na temat zdrowia psychicznego Polaków, przygotowanego przez serwis Psycholink.
Prof. Anna Zielińska: To bardzo naturalne zjawisko. Podczas urlopu nasz organizm i psychika mają szansę na regenerację, a codzienny rytm zostaje zaburzony w pozytywnym sensie – śpimy dłużej, więcej przebywamy na świeżym powietrzu, spędzamy czas z rodziną. Powrót do pracy oznacza konfrontację z obowiązkami, często z zaległościami i szybkim tempem. Ten kontrast bywa szokiem dla naszego układu nerwowego.
Prof. Anna Zielińska: Zgadza się. W raporcie zauważyliśmy, że ponad połowa badanych wskazuje przewlekłe zmęczenie i stres jako główne problemy zdrowia psychicznego. Co ważne – ten stan nie dotyczy tylko osób pracujących w korporacjach czy dużych miastach. Dotyka także mieszkańców mniejszych miejscowości, w tym regionów turystycznych, gdzie praca sezonowa bywa niezwykle intensywna. Dlatego nie możemy mówić o problemie niszowym – to zjawisko ogólnospołeczne.
Prof. Anna Zielińska: To bardzo celne pytanie. Uśmiech na twarzy turysty często jest wyrazem chwilowej ulgi, odpoczynku od codzienności. Ale za tym uśmiechem może kryć się głębokie zmęczenie, poczucie wypalenia, a nawet symptomy depresyjne. W naszym raporcie widzimy wyraźnie, że wiele osób korzysta z wakacji nie po to, by rozwijać pasje, ale po prostu „dojść do siebie”. Niestety, taki urlop działa jak plaster – chwilowo łagodzi objawy, ale nie leczy przyczyn problemu.
Prof. Anna Zielińska: Tak, choć na pierwszy rzut oka może tego nie widać. Rozmawiałam niedawno z lokalnymi terapeutami, którzy zwracają uwagę, że część osób umawia się na konsultacje właśnie podczas urlopu. Wykorzystują ten czas, by z dala od domu i pracy porozmawiać z psychologiem czy psychiatrą online. To pokazuje, że urlop nie zawsze oznacza pełny relaks – bywa też momentem konfrontacji z własnym stanem psychicznym. Dlatego tak ważne jest, byśmy nie oceniali zdrowia psychicznego wyłącznie po tym, czy ktoś się uśmiecha i dobrze bawi.
Prof. Anna Zielińska: Przede wszystkim utrzymujące się uczucie wyczerpania, brak koncentracji, drażliwość oraz trudności ze snem. Jeśli do tego dochodzi poczucie przytłoczenia obowiązkami i brak motywacji – to sygnały, że nasza psychika potrzebuje wsparcia. Krótkotrwałe rozdrażnienie jest naturalne, ale jeśli ten stan utrzymuje się tygodniami, warto rozważyć kontakt ze specjalistą.
Prof. Anna Zielińska: Oczywiście. Najważniejsze to nie oczekiwać od siebie pełnej wydajności od pierwszego dnia. Lepiej zaplanować powrót tak, by zostawić sobie dzień lub dwa na spokojne wejście w rytm. Pomaga także aktywność fizyczna – spacer, jazda na rowerze czy pływanie. Na Mazurach mamy ku temu fantastyczne warunki, które mogą działać jak naturalna terapia. Warto też zadbać o higienę snu i wyznaczać granice między pracą a czasem wolnym.
Prof. Anna Zielińska: Wtedy nie należy zwlekać z sięgnięciem po pomoc. Niestety, w Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że psycholog czy psychiatra to „ostatnia deska ratunku”. A to błąd. Profesjonalna rozmowa z terapeutą może pomóc uporządkować emocje i uniknąć poważniejszych kryzysów. Platforma którą reprezentuję - Psycholink umożliwiają szybkie umówienie wizyty – online lub stacjonarnie – co ułatwia dostęp do specjalisty bez względu na miejsce zamieszkania.
Prof. Anna Zielińska: Powrót do pracy po wakacjach to dla wielu osób naturalne wyzwanie. Ale jeśli zauważymy u siebie lub bliskich przedłużające się objawy stresu i przygnębienia, nie bagatelizujmy ich. Zdrowie psychiczne jest fundamentem jakości naszego życia – dbajmy o nie tak samo jak o zdrowie fizyczne.
Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Nie doktore tu pomoże tylko planowanie urlopu w spokojnych miejscach z daleka od tego chaosu , a tych miejsc jest dużo w kraju i za granica .
Sie ma i głową do góry !!!